Mam na dzieję że ktoś to czyta :>
- Ron wstawaj!
- Yhyy...
- Jest 8:45! Wstawaj bo spóźnisz się na lekcje!
- Co?!
- No to że jest za piętnaście ósma i zaraz mamy eliksiry. Wiesz że Snape nas nie lubi więc lepiej będzie dla nas jak się nie spóźnimy.
- Boże Hermiona nie mogłaś mnie wcześniej obudzić?!
- Budziłam cię od siódmej ale nie dałeś się obudzić.
- Ale jak mam..
W tym momencie podetknęłam mu pod nos talerz z tostami
- Boże Mionka jesteś wielka! Kocham cię normalnie!
- Wiem i dlatego się pośpiesz jest za dziesięć.
Z wielkim rumieńcem i bananem na twarzy poszłam na lekcje.
***
- Co?! Coś ty kurwa powiedział?!
- Sorry ale to ty przyjąłeś wyzwanie. Próbowałem cie powstrzymać no ale... - Powiedział Blaise z uśmiechem od ucha do ucha
- Zamorduję cię.
- Wiesz mogło być gorzej...
- Wyobraź sobie że nie morze być gorzej! Jak się o tym moi rodzice dowiedzą to będę wąchać kwiatki od spodu!
- Wiesz zawsze mogli ci dać Pomylunę... Zobacz, są tego plusy. Masz za zadanie przelecieć jedną z najseksowniejszych gryfonek.
- Ehhhhhh..... Wiesz co nie wiem gdzie ty masz oczy ale kuźwa lepiej je znajdź bo...
- Bo co? Przecież ta szlama jest seksowna. Widziałem ją raz jak goniła w samym ręczniku Irytka i trudno zaprzeczyć że nie ma kształtów.
- I ty mi kurwa o tym nie powiedziałeś?!
- Co tu dużo mówić... Widziałem dużo lasek w takiej sytuacji.
- Dzięki stary za pocieszenie.- Nagle w klasie zapanowała totalna cisza. No tak zaczęła się lekcja. Wszystko byłoby nawet spoko tylko nie umiałem się kurwa skupić na wykonywaniu poleceń Snape'a przez ten jebany zakład! Jebany Zabini. Miał mnie zawsze pilnować!
- Ej stary co ty tak się gapisz na tą szlamę?- dopiero teraz sobie uświadomiłem że się na nią lampię.
-Yyy... Szukam tych kształtów o których mówiłeś- odpowiedziałem zbity z tropu.
- Hehe. Nasz Smok szuka, ale nic nie znajdzie.
- Jak to?
- Musisz ją zobaczyć nago, teraz nic nie widać spod szkolnych szat. A i pamiętaj masz czas do końca roku.
***
Po lekcjach poszłam z Ronem odwiedzić Harrego w skrzydle.
- Co ta tleniona fretka tu robi!!!!!
- Rudzielcu zamknij mordę tu są chorzy ludzie!!!
- Sam się zamknij fretko!!!!
- Ron zamknij mordę. To że się na niego powydzierasz to nic nie da.
- Masz rację Mionka, daj mi kuźwa moją różdżkę!!!!!
- Ależ proszę o spokój!!
- Tak prze pani.- Odparli jednocześnie.
Podeszliśmy do Harrego
- Harry co on tu robi?!
- No właśnie!
- Sam nie wiem. Chyba dostał szlaban od Dumbledora czy coś.
- Ha! Dobrze tak mu!
- Ron nie krzycz.
- Sorry.
- Harry jak się czujesz?
- No właśnie za ile wyjdziesz?
- Nie wiem. Dużo mnie ominęło?
- Praktycznie nic, prócz tego że tleniony cały czas się gapi na moją Mionkę
- Co?! - wydarłam się
- Głupia szlamo nie łam regulaminu!
- Zamknij mordę Malfoy i spieprzaj od MOJEJ dziewczyny!
- Tsssa bo już ją rżnę za rogiem...
Nie wytrzymałam i rozległo się głośne plasknięcie. W tym samym momencie Malfoy padł na podłogę, Ron i Harry tarzali się za śmiechu
- No no no. Ron uważaj bo też tak skończysz.
- Hahaahahhahaha! Za to cię kocham Miona! - Podszedł i pocałował mnie długim i namiętnym pocałunkiem.
Byłeś i przeczytałeś? Zostaw komenta!
Dobrze jest :D Nieźle się uśmiała :P
OdpowiedzUsuńUwagi nadal takie same jak pod poprzednim komentarzem + proszę zmień kolorystykę :o To tyle ;)
Dużo weny. Feniksa
Wielkie dzięki za uwagi :*
Usuń- Autorka ;)
Przyłączam się do komentarza wyżej ;)
OdpowiedzUsuń