Hyyy..?? Ja się pytam do kurwy nędzy gdzie ja jestem?! I czemu tu jest tak ciemno? O! Tam jest światło... Poszedłem w jego stronę. Ktoś tam leży. Zaraz, zaraz, zaraz... To Hermiona?! Kuźwa co jej się stało?! Podszedłem do niej i zauważyłem wielką kałuże krwi. Była ranna
- Hermiona! Nieeeeee!!!!
Obudziłem się cały zlany potem. Co to kuźwa było?! A tak w ogóle to która godzina? Fuck! Spóźnię się na śniadanie. Szybko się umyłem i ubrałem.
- Siema stary!
- Cześć Zabini.
- Jak się spało?
- Eee... Coś mi się śniło... Ale za chuja nie wiem co.
- Ja też nie wiem. Jak idą postępy.
- Zajebiście, tylko...
- Tylko co?
- Nie, nic.
- Wiesz stary że mi możesz wszystko powiedzieć, nie?
- No dobra... - postawiłem na szczerą rozmowę z najlepszym kumplem - Bo jest problem z tym zakładem... Bo ja nie chcę...
- Nie pierdol! Zakochałeś się w szlamie?!
- Ciii! Debilu! Zamknij mordę. Nie musi zaraz cały Hogwart wiedzieć!!
- Nie no, spoko. Ale serio?
- Raczej tak... Tak na 99,99%
- No to stary... Powodzenia. Jak się dowie o zakładzie to możesz sobie ją darować. A jak olejesz zakład to masz przejebane u rodziców.
- Wiem. Musze wybrać mniejsze zło.
***
Przyjdź dzisiaj do pokoju życzeń o 18;30.
Twój D.
Teraz ten podpis możesz sobie w dupę wsadzić. I tak już wiem od kogo to.
***
Jest 18; 45. Czemu jej kurwa nie ma?! Ona nigdy się tak nie spóźnia. A jeśli coś się jej stało? Pójdę jej poszukać. Włóczyłem się korytarzami. Nigdzie jej nie spotkałem.
- Ooo! Harry! - może on wie gdzie ona jest - Nie wiesz może gdzie jest Hermiona?
- Ty nic kurwa nie wiesz?!
- A co mam wiedzieć?
- No Hermionę ktoś zaatakował. Jest w skrzy...
- Przepraszam, że co kurwa?!
- No jest w skrzydle szpitalnym, ale...
- Dzięki za info! - pobiegłem czym prędzej do skrzydła. Co jej się stało?! I kto jej mógł coś zrobić?! Głupia pizda nie umie się bronić?! No ja pierdolę!
- Panie Malfoy! Co pan tu robi?
- Dobry wieczór pani Pomfrey - kurwa nie mam czasu na bawienie się w uprzejmości! Co jest Hermionie?! - Ja się chciałem spytać o stan pacjentki Granger. Jak ona się czuje?
- Myślałam, że jej nie lubisz.
- Trochę się pozmieniało - nie pierdol tylko mów co z nią! - Mogę się dowiedzieć jak się czuje Hermiona?
- Jest w ciężkim stanie. Podejrzewamy, że uraczono ją sectumsemprą.
- CO?!
- Proszę nie krzyczeć!
- Mogę ją zobaczyć?
- Nie jest to teraz wskazane. A po za tym teraz śpi. I nie powinno się jej przeszkadzać.
- Oh...
- Ale proszę się nie smucić. Jutro, jeśli nie będzie powikłań, to będziesz mógł z nią porozmawiać.
- Dziękuje za informacje. Dobranoc
- Dobranoc.
Powlekłem się do swojego dormitorium.
- Cześć stary.
- No. Masz coś ważnego do powiedzenia Blaise? Bo chciałbym się położyć jeśli łaska.
- Ej... Co się stało? Coś z Hermioną?
- Taa... Wiesz co, nie chcę teraz o tym gadać.
- Ok. Jak chcesz.
- Tsaa...
Położyłem się na łóżku. Długo nie umiałem zasnąć. Około 23 poszedłem się przejść. Chodziłem po całym zamku bez celu, aż znalazłem się pod drzwiami skrzydła szpitalnego. Wejść? Popchnąłem ostrożnie drzwi i zajrzałem przez wąską szparkę czy piguła nie dyżuruje. Droga wolna. Na sali wszystkie łóżka były wolne, prócz jednego w rogu. Nie widać było kto tam leży, ponieważ było zasłonięte. Podszedłem i rozchyliłem delikatnie zasłony, uważając,
by nie narobić zbyt dużego hałasu.
by nie narobić zbyt dużego hałasu.
- Na Merlina. Kto ci to zrobił Hermiono?!
Dziewczyna spała. Przysunąłem sobie krzesło.
- Miona, śpisz? - nie odpowiedziała. Debilu ona śpi!!! Masz rację mózgu. Tym razem. Ja zawsze mam rację...
Tssaaa... I to na tyle. Skomentuj jeśli łaska :>
- Miona, śpisz? - nie odpowiedziała. Debilu ona śpi!!! Masz rację mózgu. Tym razem. Ja zawsze mam rację...
Tssaaa... I to na tyle. Skomentuj jeśli łaska :>
Pięknie, pięknie :D Kocham twoją wersję Dramione :D
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na ciąg dalszy <3
Dużo weny życzę :D :*. NOX
~Feniksa